Archive for Sierpień, 2009
Ania i Robert
by Paweł Kaniuk on sie.29, 2009, under Fotografia ślubna






















Za pomoc w realizacji reportażu dziękuję Maćkowi Rukaszowi.
Krakowiaki – Kasia i Mateusz
by Paweł Kaniuk on sie.14, 2009, under Fotografia ślubna
Trochę się niecierpliwią moje miłe Krakowiaki, więc na szybko postanowiłem pokazać coś już na blogu…






Jeszcze chwilka i ojciec Panny Młodej przyprowadzi ją do ołtarza…


To nowe, złote „coś” na palcu, zwykle wywołuje podobne reakcje u Państwa Młodych

A suknia naprawdę była imponująca.

I figura św. Jadwigi, w cichym geście, błogosławiła Młodym…

Dzieci z taaakimi oczami zawsze przyciągają uwagę fotografa.

Dorożką po Krakowie …


I na koniec jeszcze kilka ujęć w świetle zachodzącego słońca.



Wyróżnione zdjęcia konkursowe
by Paweł Kaniuk on sie.11, 2009, under Fotografia ślubna, Konkursy
Czas się troszkę pochwalić
Miło mi donieść, że kilka moich fotografii zostało wyróżnionych w comiesięcznej, lipcowej edycji konkursu na fotografa roku prowadzonego przez Forum Fotografów Ślubnych, gdzie uczestnikami i oceniającymi są sami fotografowie – więc konkurencja jest bardzo silna. Najbardziej cieszę się z pierwszego miejsca (!), jakie zajęła moja fotografia w kategorii detal. (wszystkie zdjęcia konkursowe można obejrzeć tu>>).

Poniżej pozostałe fotografie, które dodały mi trochę punktów w końcowej klasyfikacji (dwa pierwsze znalazły się w pierwszej dziesiątce):




Adrianna i Paweł – genialnie kontrastowo
by Paweł Kaniuk on sie.08, 2009, under Fotografia ślubna
Z ogromną przyjemnością zamieszczam kilka zdjęć Adrianny i Pawła. Był to całodniowy reportaż, ale w tak miłym towarzystwie czas szybko minął. Zaczęliśmy od wizyty u znajomej fryzjerki. Tego co się działo na głowie Adrianny nie da się opowiedzieć, a nawet nie powinno się wszystkiego pokazywać
, ale efekt końcowy zawsze jest świetny.



Potem chwila u wizażystki, gdzie udało się fajnie wykorzystać stojące wszędzie lusterka.

Po wszystkich akcjach „przygotowawczych” dotarliśmy do domu.


I znowu klimatyczny, stary kościół pod wezwaniem Świętego Jakuba Większego Apostoła w Lublinie – Głusku . Choć ciemny, to przy odpowiednim podejściu pokazuje całe swoje piękno i urok.



I o te kontrasty mi właśnie chodziło – czarne włosy, ciemne oczy i biały welon. Tylko czarnobiała fotografia może to oddać tak, jak by się chciało.



Mąż mówi – żona słucha… Piękny widok




Po wszystkich podniosłych chwilach nadszedł czas na zabawę. Państwo Młodzi zaprosili swoich gości do Malibu - fajnego lokalu na wyspie. A tam pięknie zaświeciło zachodzące słońce, co trzeba było wykorzystać…






Jednym z kulminacyjnych punktów przyjęcia był efektowny pokaz sztucznych ogni.

A wspaniałą zabawę, z wielkim profesjonalizmem i niezrónaną eleganją poprowadził, chyba najlepszy w Lublinie - DJ Hiszpan, którego serdecznie pozdrawiam

Adres do pełnego reportażu oczywiście u Adrianny i Pawła
pod wezwaniem
Świętego Jakuba Większego Apostoła
w Lublinie – Głusku
Marta i Kamil
by Paweł Kaniuk on sie.04, 2009, under Fotografia ślubna
Koniec wakacji, koniec laby – czas na nadrabianie zaległości! A o tym co się działo w wakacje jeszcze kiedyś napiszę
Marta z Kamilem zaprosili mnie do siebie, żebym uwiecznił ich ostatnie chwile oddzielnie
tzn przygotowania i najważniejsze momenty podczas ceremonii. I zrobiłem to z przyjemnością. Jedną z niesamowitych zalet fotografii ślubnej jest to, że poznaje się nowych ludzi, nowe miejsca. Ciągle można być zaskakiwanym i trzeba podejmować nowe wyzwania – to jest to, co lubię najbardziej.
Ale dosyć gadania – przejdźmy do przedstawienia moich głównych bohaterów. Najpierw byłem u Kamila, który pod czujnym okiem rodziców i brata przygotowywał się do spotkania z Martą.



Potem przeniosłem się do domu Marty, gdzie przywitały mnie same uśmiechnięte twarze i świetna muzyka Chrisa Bottiego w tle! Okazało się, że byliśmy na tym samym koncercie Chrisa Bottiego w Warszawie i wszyscy jesteśmy jego fanami!




Brat z niedowierzaniem patrzył na piękną siostrę i chyba zdał sobie sprawę, że za chwilę, obcy facet, zabierze ją z domu


Córeczka tatusia – tata z łezką w oku przeżywał te chwile…


Ale uśmiech od ucha do ucha, kiedy Kamil w końcu zobaczył wybrankę swgo serca, rozbroił wszystkich

Potem niesamowity kościół – bardzo mi się podobał.




I niespodzianka – ulubiona muzyka towarzyszyła Młodej Parze przez niemal cały czas!


I ostatni rzut oka na niesamowity kościół.


Mam nadzieję, że zdjęcia zrekompensowaly Młodym, troszkę dłuższe niż zwykle, oczekiwanie na efekt mojej pracy. Pełna galeria oczywiście dostępna u Marty i Kamila.

