Archive for Kwiecień, 2010
Prywatny fotograf na Pierwszą Komunię Świętą
by Paweł Kaniuk on kwi.30, 2010, under I komunia
Okres pierwszokomunijny właśnie się zaczyna, stąd coraz więcej zapytań o zdjęcia z tych uroczystości. Wychodząc naprzeciw pytającym, przedstawię ofertę w tym zakresie.
Zdjęcia podczas samej uroczystości I Komunii zwykle robione są przez wynajętych fotografów, którzy mają wyłączność w tym dniu i jest to zrozumiałe. Najczęściej są to fachowcy, którzy znają swoją profesję, choć zdarzają się niechlubne wyjątki. Jeśli traficie Państwo na taki właśnie przypadek lub będziecie chcieli mieć bardziej osobiste ujęcia – jest świetna alternatywa.
Może ktoś z rodziny „cyknie” parę ujęć?
Może cyknie a może nie… Może się uda zrobić fajne zdjęcia, a może wyjdzie totalna klapa. Jeśli proszona przez rodziców osoba jest jednym z zaproszonych gości, warto żeby poczuła się jak gość, bez obciążenia, że musi jeszcze zrobić świetne ujęcia, by rodzice pierwszokomunisty byli zadowoleni.
Może wujek Kazio zrobi zdjęcia, bo kupił sobie świetny aparat?
Oprócz wyżej wymienionych powodów, warto dodać, że samo posiadanie świetnego sprzętu nie jest równoznaczne z umiejętnościami i doświadczeniem w jego używaniu… Dodam jako ciekawostkę, że torba profesjonalnego fotografa, wyruszającego na podobne zlecenia, zwykle ma wartość zbliżoną, do średniej klasy samochodu (nim. 2 aparaty z najwyższej półki, bo jeden zawsze może się zepsuć, komplet jasnych obiektywów po parę tys. zł każdy, oświetlenie, karty, akumulatory i różne dodatki mogące się przydać…).
Więc co można zrobić?
Można wynająć swojego prywatnego fotografa, który stworzy piękny reportaż od przygotowań, aż po przyjęcie (z włączeniem samej myszy pierwszokomunijnej, podczas której będzie obserwował głównie rodziców i najbliższych gości, ale również z tej pozycji można zrobić niesamowite ujęcia dziecku – patrz poniżej). Będzie uchwycona atmosfera przygotowań, pełnego napięcia oczekiwania, zdenerwowania ale i radości, że to już. Zostaną uwiecznione reakcje rodziców i najbliższej rodziny na to wydarzenie. Po ceremonii fotograf zarejestruje najradośniejsze momenty z przyjęcia: oczekiwanie na prezenty, radość rozpakowywania, tort, zabawę z przyjaciółmi. Z pewnością znajdzie się też chwila na piękny portret czy zdjęcia w plenerze na łonie natury.
Fotograf będzie skupiony jedynie na tym, żeby zrobić niepowtarzalne zdjęcia. W każdej sekundzie będzie gotowy do uwiecznienia właśnie TEGO momentu. Będzie wykorzystywał całe swoje doświadczenie i wiedzę, które pozwali znaleźć kadry i zrobić ujęcia, jakich nie otrzymalibyśmy od wujka Kazia. Wujek w tym czasie pomodli się za dziecko i poczuje się jak gość. Rodzice będą spokojni, bo zdobędą pewność, że otrzymają niesamowite zdjęcia, do których będą wracać po latach z przyjemnością.
Jeśli wynajęty wcześniej przez rodziców fotograf kościelny nie spełni pokładanych w nim oczekiwań (spotkałem się już z opowieściami, że mimo najszczerszych chęci rodzice nie wzięli od takiego „fotografa” ani jednej odbitki), reportaż taki, można uratować profesjonalną, indywidualną sesją w kościele, podczas białego tygodnia. Wtedy fotograf skupiony jest tylko na jednym dziecku i efekt takiej pracy, jest bez porównania lepszy, od zdjęć osoby, która musiała obfotografować w ciągu godziny kilkadziesiąt osób.
Po takiej sesji będzie czym zapełnić pamiątkowy album i nie będą to sztampowe zdjęcia robione jak z automatu, tylko autorska fotografia reportażowa.
Wersją bardziej budżetową może być sama sesja plenerowa ewentualnie wzbogacona zdjęciami z mszy podczas białego tygodnia.
Zainteresowanych zapraszam do kontaktu, w celu otrzymania pełnej oferty.
Okres pięknych chrztów
by Paweł Kaniuk on kwi.29, 2010, under chrzest, Fotografia
Sezon ślubny już za pasem, a tymczasem mam za sobą kilka wspaniałych sesji z chrztów. Niby nic wielkiego – ceremonia często jedna z wielu, przyjęcie, malutka sesja z rodziną. Ale nawet z tego można wyłuskać prawdziwe perełki.
Poniżej kilka ujęć z chrztu Nikodema, które mi przypadły najbardziej do serca.
A na deser dosłownie parę fotografii z chrztu połączonego ze ślubem.
Trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy; z nich zaś największa jest miłość.
by Paweł Kaniuk on kwi.16, 2010, under Fotografia ślubna
Prośba
Boże przywróć rzeczom blask utracony
oblecz morze w jego zwykłą wspaniałość
a lasy ubierz znowu w barwy rozmaite
zdejm z oczu popiół
oczyść język z piołunu
spuść czysty deszcz by zmieszał się ze łzami
nasi umarli niechaj śpią w zieleni
niech żal uparty nie wstrzymuje czasu
a żywym niechaj rosną serca od miłości.
Anna Kamieńska
10 kwietnia to szczególna data, ale kto mógł przypuszczać…
W tym dniu fotografowałem ślub Weroniki i Łukasza. Spotkaliśmy się najpierw w Muzeum Miasta Łodzi na krótką sesję w tych pięknych i zabytkowych wnętrzach. Było bardzo nastrojowo i romantycznie, bez szaleństw, ale z ogromną czułością bijącą od młodych.
Prezentacja multimedialna ze zdjęć
by Paweł Kaniuk on kwi.15, 2010, under fotografia dziecięca, sesje rodzinne, Sesje rodzinne i dziecięce
Wiele osób pyta, co to jest ta prezentacja multimedialna ze zdjęć.
Jest to coś, co zawsze dostają moi Klienci i z czego są niezmiernie zadowoleni. Mogą pochwalić się przed znajomymi, a nawet im sprezentować; coś, co pokazuje całą swoją krasę dopiero na dużym ekranie i w jakości HD. Może być zwykłą płytą DVD, ale równie dobrze krążkiem BluRay, a także plikiem *.exe w jakości HD, który można mieć zawsze przy sobie na pendrivie i odpalić go na każdym komputerze. Może stanowić coś, co często z powodzeniem rekompensuje brak filmu, choć jest zupełnie różnego od niego, ale każdy, kto kocha zdjęcia, będzie wolał takie przedstawienie danego wydarzenia…
Poniżej prezentacja, jaką dostali rodzice Marceliny i Miłosza z domowej sesji rodzinnej…
UWAGA! Aby obejrzeć prezentację konieczne będzie zainstalowanie wtyczki, o którą poprosi program, o ile nie zrobiło się tego wcześniej (kliknij aby pobrać wtyczkę). Myślę, że warto
Bliźniaki – domowa sesja dziecięca
by Paweł Kaniuk on kwi.13, 2010, under fotografia dziecięca, sesje rodzinne, Sesje rodzinne i dziecięce
Marcelina i Miłosz – przesympatyczne rodzeństwo było obfotografowywane w niedzielę razem z rodzicami i „kluchą”
Niestety nie udało nam się spotkać na chrzcie, ale za to, niedługo potem spotkaliśmy się w domu. Trochę miałem stracha, jak uda się opanować 4 osoby i psa
w niedużym pokoiku. Zsynchronizować całą gromadkę, żeby ujęcie było udane, graniczy z cudem. Trzeba mieć szczęście i doświadczenie, a najlepiej jedno i drugie.
Czy się udało – oceńcie sami…









































