Archive for Lipiec, 2010
Justyna i Marcin – zapowiedź reportażu ślubnego
by Paweł Kaniuk on lip.13, 2010, under Fotografia ślubna
Echh… Takie czasy, że same zapowiedzi
Praca, praca – dużo robienia pięknych zdjęć, tak że z obróbką trochę gorzej. Jednak nigdy nie oddaję nie obrobionego materiału, więc lepiej troszkę dłużej poczekać i potem cieszyć się jeszcze piękniejszymi zdjęciami.
A dziś na zachętę dosłownie kilka ujęć Justyny i Marcina. Najpierw kapitalne przygotowania…
Potem mikro plenerek
Oczywiście ceremonia.
No i weselicho na 100 fajerek!
W między czasie wyskok na mini sesję nocną na Starówkę i pod Zamek.
tak żeby goście nawet nie zauważyli braku Młodych…
I dla mnie praca zakończyła się tortem.
A za kilka dni zapraszam na cały reportaż. Oj będzie co oglądać
Plener ślubny – zapowiedź
by Paweł Kaniuk on lip.10, 2010, under Fotografia ślubna, plener
Dziś tylko zapowiedź
Był „zachowowiec” z lampką wina nad Zalewem Zemborzyckim, a potem Stare Miasto z tłumami ludzi wokoło – ale nas to zupełnie nie ruszało i było przesympatycznie.
Gosia i Igor – ślub w Stalowej Woli
by Paweł Kaniuk on lip.03, 2010, under Fotografia ślubna
W gorącym okresie ślubnym trudno zasiąść przed komputerem i wysmarować coś fajnego, ale dla Gosi i Igora zrobię wyjątek. Tak zakochanej pary i uśmiechniętej Panny Młodej już dawno nie fotografowałem! Z resztą zobaczcie sami.
Zaczęło się wszystko wcześnie rano – tej roboty zwykle nikt nie widzi, a jak dobrze usadzić gości, to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia.
Po ciężkiej pracy – fajrant
Ale czas goni – więc ubieranie i toalety…
Gosia też w tym czasie nie próżnowała – pod okiem mamy, świadkowej i całej rodziny przygotowywała się do spotkania Pana Młodego.
I ten powalający, zniewalający i strasznie zaraźliwy śmiech
Coś pięknego!
Potem do kościoła…
A sam kościół w Stalowej Woli… – byłem pod wrażeniem widoku z zewnątrz ale i od środka.
Jacy zakochani… Ech, żeby wszystkie Pary Młode tak okazywały swoją miłość…
Detale też są godne uwagi…
Na weselu miałem silną konkurencję, ale jakoś dałem radę
Przed nami jeszcze plener, ale wiem, że Gosia z Igorem już nie mogą się doczekać na zdjęcia, więc troszkę większa zajawka…
















































