Eliza make-up – dobry makijaż to podstawa dobrych zdjęć ślubnych
Napisał pawelkaniuk 09 sty 2010, jako Fotografia ślubna, przygotowania
Chyba trzeba troszkę porekomendować usługi paru firm, z którymi miałem przyjemność współpracować w ubiegłym roku. Rozpoczynam od podstawowej rzeczy dla fotografa jaką jest profesjonalny makijaż. Bez niego nawet największe wysiłki fotografa na nic się zdadzą, bo pewnych rzeczy nie da się ukryć… Ale nie o ukrywanie raczej chodzi tylko o wydobycie z kobiety tego co najpiękniejsze, wzmocnienie zalet i pokazanie jej w jak najlepszym świetle.
Z czystym sumieniem i wielką przyjemnością mogę polecić usługi Elizy – makijaż, wizaż, stylizacja – prowadzącej firmę Eliza make-up. Profesjonalizm, punktualność, urok osobisty, piękny śmiech, dobre ray i wielka kultura to są dodatkowe cechy, które ujęły mnie we współpracy. Jakość usługi jest na najwyższym poziomie.
A teraz małe podglądanie Elizy przy pracy podczas jednego z ubiegłorocznych zleceń. Najpierw rzut oka na gustowny paseczek – czyli wszystko pod ręką.
Potem wielkie skupienie…
…żarcik od czasu do czasu…
…ocena efektów pracy przekazana niewerbalnie koleżance
…ale zaraz potem już na poważnie…
…nawet pod czujnym okiem siostry Panny Młodej ręka nie zadrżała…
Na koniec efekt końcowy.
Czujne oko fotografa wychwyci wszystko… Wielogodzinna praca (cały dom kobiet do malowania) zmusza do posiłków, ale profesjonalista nie przerywa pracy nawet na jedzenie!
To oczywiście żarcik









Styczeń 9th, 2010 on 13:24
Fajny “malowniczy”
reportaż. Ze swojej strony również polecam Elizę bo warto
Styczeń 9th, 2010 on 13:57
Jest mi niezmiernie miło dostać tak miły wpis od bardzo dobrego i znanego fotografa.
Pawle myślę, że w naszym “biznesie” ślubnym łączy nas wielka pasja do pracy, którą wykonujemy i bez której już nie potrafimy żyć.
Bo nie sztuką jest kupić dobry aparat i zacząć “czpykać” zdjęcia, fotografię trzeba po prostu kochać, a tą miłość do fotografii widać we wszystkich Twoich zdjęciach!
Do następnego razu, który mam nadzieję w tym roku nastąpi nie jeden raz;-)
A ciasteczka były przepyszne, bo własnej roboty, a robiła je mama Panny Młodej (jak tu się oprzeć? łakomczuch ze mnie i tyle
)
Dzięki wielkie!
Pozdrawiam Eliza
Styczeń 10th, 2010 on 09:54
Wiem, że w tym roku Eliza pracowała ze mną najwięcej razy, ale chylę czoła, bo nie wpadłem na tak dobry pomysł jak Ty. Pawle najbardziej podobają mi się Twoje “komiksowe” komentarze i uroda naszej wizażystki, którą doskonale ukazałeś. A zdjęcie czwarte to prawdziwa perełka, IMHO taka właśnie jest nasza Eliza, piękna, uśmiechnięta, prawdziwa i profesjonalna. Dzięki i pozdrawia M
Styczeń 10th, 2010 on 13:30
Oj, Panie Marcinie, chyba lepiej jak chwalą Pana inni, niż przechwalać się samemu
Styczeń 15th, 2010 on 22:34
Miłe w odbiorze… Gratuluje
na 5 zdjeciu mina wizażystki – bezcenna
Styczeń 25th, 2010 on 20:53
Fajny reportaz, mozna poczuc klimat i napiecie przed slubem.