Nietuzinkowy ślub z obstawą motocyklową – zwiastun
Napisał pawelkaniuk 02 paź 2009, jako Fotografia, Fotografia ślubna
Ten dzień i ten ślub z założenia miał być szalony i inny niż wszystkie. I tak było.
Najpierw przygotowania u Niedźwiedzia, którym bacznie przyglądały się dwa koty i pies – ulubieńcy Pana Młodego!

Potem Inez, u siebie odprawiała czary, żeby wyglądać nieziemsko.


Każdy miał swoje tajemnice, do których nie wszyscy byli dopuszczeni…

Oto jedna z nich…

Piękny ślub i promieniejąca Panna Młoda obok Niedźwiedzia.

A po ceremonii mina Pana Młodego i gest Agnieszki – bezcenne! Szczególnie, że przywitał ich ryk motocyklowych silników. Przyjaciele przyjechali specjalnie na tę okazję, żeby odprowadzić Młodych na salę weselną, oddaloną od kościoła o ładnych parę kilometrów.

Jazda przez zatłoczoną Warszawę z taką obstawą, to niezwykłe przeżycie dla kogoś, kto uczestniczy w tym pierwszy raz. Nieważne czy zielone czy czerwone światło – zawsze kilka motocykli wcześniej blokowało skrzyżowanie, tak by Młodzi mogli przejechać bez przeszkód. Oczywiście nikt nie mógł ich wyprzedzić, bo zaraz któryś z motocyklistów blokował delikwenta i zmuszał go do ustawienia się w szeregu za samochodem Młodych.
Niesamowita jazda – mam nadzieję, że będę mógł jeszcze kiedyś w czymś podobnym uczestniczyć

Kolejny szalony moment, to całkowite zablokowanie tunelu na Alejach Jerozolimskich, gdzie zmotoryzowani przyjaciele zostali obdarowani przez Młodych pokaźną ilością weselnej wody ognistej

Potem już bez żadnych przeszkód i w szampańskich humorach jechaliśmy na przyjęcie do Pałacyku w Otrębusach.

A tam zabawa na 100 fajerek i od czasu do czasu, jak to w małżeństwie: On chciał – to Ona nie chciała…

Potem On był w centrum zainteresowania…

Chwilę później Ona przejmowała inicjatywę…

Ale koniec końców i tak wiadomo było, kto jest kierownikiem imprezy

Dziękuję Agnieszce i Jarkowi za dzień pełen wrażeń i kapitalnych ujęć. Na dziś tylko malutki zwiastun, a niedługo przyjdzie czas na pełny materiał z tego wydarzenia, bo warto pokazać tak radosnych ludzi, którzy potrafią się wspaniale bawić i cieszyć chwilą. Tych kilka zdjęć nie oddaje nawet małej części tego co się działo, więc proszę cierpliwie poczekać na resztę, bo wkrótce się pojawi.

Październik 4th, 2009 on 12:10
Paweł świetny materiał z emocjami i tym „czymś” podoba mi się !
Październik 4th, 2009 on 20:54
Podpisuję się pod poprzednikiem. Jestem wierną fanką zdjęć robionych przez Pana. Chłopiec zaglądający przez szybę i pan młody machający z samochodu- to się nazywa mistrzowski kadr. Zresztą wszystkie jak zawsze udane- gratuluję!
Grudzień 18th, 2009 on 13:01
Swietne fotki, świetne oko.
Brałem udział w obstawie i również miło wspominam.
ps. tunel był na Trasie łazienkowskiej.
Pozdrawiam.