Pamiątka z Urzędu Stanu Cywilnego
Napisał Paweł Kaniuk 06 maj 2009, jako ceremonia, Fotografia ślubna, plener, przygotowania, wesele
Marta i Przemek – fajna para
Co tu dużo mówić: uśmiechnięci, radośni, cieszący się tym dniem, świetnie współpracujący, z kochającymi rodzinami, ze świetnymi znajomymi… Długo by wymieniać. Robienie reportażu ślubnego w takim towarzystwie, to sama przyjemność dla fotografa.
Najbardziej jednak rozbroił mnie tekst Przemka, gdy odbierali materiał i oglądali pierwszy raz prezentację. W chwili szczerości wyznał, że cena za zdjęcia, jaką usłyszał podczas rozmów wstępnych, była dla niego baaardzo wysoka. Marta natomiast, po znalezieniu mojej strony w Internecie, była na 100% przekonana, uparła się i powiedziała: „Albo ten, albo żaden”. Jednak podczas oglądania galerii w Internecie, a potem prezentacji, Przemek przyznał rację swojej żonie. Przekonał się, że warto zapłacić większe pieniądze, by móc potem cieszyć się takimi zdjęciami i mieć pewność, że fotograf uwieczni te chwile w profesjonalny i nieszablonowy sposób, a często pozytywie zaskoczy uwiecznionymi momentami.
Serdecznie pozdrawiam i Młodą Parę i ich przyjaciół.
Poniżej kilka moich ulubionych zdjęć, chociaż chętnie pokazałbym ich o wiele więcej…



























Maj 6th, 2009 on 13:11
bardzo wesołe
Maj 6th, 2009 on 18:37
Za każdym razem gdy wchodzęna tę stronę żałuję,że już jestem po ślubie (5lat) , że mam spore dzieci no i że zdjęciom robionym przeze mnie daleko jeszcze do doskonałości tych co Pan prezentuje.
Chętnie zobaczyłabym to „o wiele więcej”
Maj 6th, 2009 on 18:41
Szkoda,że 5 lat temu nie trafiłam na takiego fotografa który zrobiłby tak piękną pamiątkę z mego ślubu i że rok temu nie wiedziałam ,że jest ktoś kto niesamowicie uchwyci delikatność nowonarodzonego dziecka.
Maj 7th, 2009 on 23:14
Pani Małgosiu – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dziś postarać się uchwycić delikatność, radość a może żywiołowość Pani pociech. Można też pokusić się o cieplutką sesję rodzinną podczas jakiegoś spaceru lub w domowym zaciszu… Wszystko jest do nadrobienia