Pogotowie zdjęciowe
Napisał Paweł Kaniuk 15 sty 2009, jako fotografia dziecięca
Szybki telefon. Krótka wymiana zdań i po kilku chwilach mama z uroczym Antkiem stawia się u mnie na superexpresową domową sesję zdjęciową. Dzień Babci się zbliża, a synek nie ma żadnego fajnego zdjęcia, które można by włożyć w ramkę. Termin jak zwykle – na wczoraj! Więc sprzęt w łapki i do dzieła! Potem szybka obróbka i galeria na stronę. Kilkadziesiąt minut później telefon z ulgą w głosie: Extra zdjęcia – bierzemy wszystkie! I to rozumiem
Kilka zdjęć z sesji.






