Tag: Chris Botti
Marta i Kamil
by pawelkaniuk on sie.04, 2009, under Fotografia ślubna
Koniec wakacji, koniec laby – czas na nadrabianie zaległości! A o tym co się działo w wakacje jeszcze kiedyś napiszę
Marta z Kamilem zaprosili mnie do siebie, żebym uwiecznił ich ostatnie chwile oddzielnie
tzn przygotowania i najważniejsze momenty podczas ceremonii. I zrobiłem to z przyjemnością. Jedną z niesamowitych zalet fotografii ślubnej jest to, że poznaje się nowych ludzi, nowe miejsca. Ciągle można być zaskakiwanym i trzeba podejmować nowe wyzwania – to jest to, co lubię najbardziej.
Ale dosyć gadania – przejdźmy do przedstawienia moich głównych bohaterów. Najpierw byłem u Kamila, który pod czujnym okiem rodziców i brata przygotowywał się do spotkania z Martą.



Potem przeniosłem się do domu Marty, gdzie przywitały mnie same uśmiechnięte twarze i świetna muzyka Chrisa Bottiego w tle! Okazało się, że byliśmy na tym samym koncercie Chrisa Bottiego w Warszawie i wszyscy jesteśmy jego fanami!




Brat z niedowierzaniem patrzył na piękną siostrę i chyba zdał sobie sprawę, że za chwilę, obcy facet, zabierze ją z domu


Córeczka tatusia – tata z łezką w oku przeżywał te chwile…


Ale uśmiech od ucha do ucha, kiedy Kamil w końcu zobaczył wybrankę swgo serca, rozbroił wszystkich

Potem niesamowity kościół – bardzo mi się podobał.




I niespodzianka – ulubiona muzyka towarzyszyła Młodej Parze przez niemal cały czas!


I ostatni rzut oka na niesamowity kościół.


Mam nadzieję, że zdjęcia zrekompensowaly Młodym, troszkę dłuższe niż zwykle, oczekiwanie na efekt mojej pracy. Pełna galeria oczywiście dostępna u Marty i Kamila.
Zamiast na żywo – wspominki z szuflady
by pawelkaniuk on kwi.17, 2009, under koncerty
Pech… A miało być tak pięknie. Miejscówka ustalona, stoliczek zarezerwowany, aparat wyczyszczony i gotowy do pracy, klimat zapewniony w 120% podczas koncertu Ani Michałowskiej (śpiew) i Michała Iwanka (piano) w Akwarela Cafe i co? I nic. Nie udało się. Klapa. Trzeba było obejść się smakiem. Ale co się upiecze, to nie uciecze – może jeszcze kiedyś wrócimy do tematu.
Na pocieszenie wyciągnąłem z szuflady zdjęcia z jednego z moich ulubionych koncertów – Chris Botti w Warszawie dokładnie rok temu. Odpowiednie CD powędrowało do odtwarzacza. Mój stary, dobry Musical A2, wygrzany wcześniej przez trio Torda Gustawsena (Being There) teraz rozbrzmiewa słodkimi dźwiękami trąbki Chrisa z płyty Italia. Ech…
Wybieramy się z żoną już niebawem na Jana Garbarka w Lublinie i Holly Cole w Warszawie. Pewnie wśród miłośników fotografii są też osoby lubiące jazz, zatem, Do zobaczenia










