Tag: fotografia ślubna Warszawa
Metallica na ślubie
by Paweł Kaniuk on lis.21, 2010, under Fotografia ślubna
Dawno nie było na moim blogu całego materiału z jednego ślubu – czas więc to nadrobić. Robię to z jeszcze większą przyjemnością, gdyż Agnieszka i Krzysiek okazali się fantastyczną parą! Najpierw spotkaliśmy się na sesji narzeczeńskiej, gdzie udało nam się przełamać pierwsze lody i zdjęcia wyszły kapitalnie. Zresztą potem stały się pięknym upominkiem dla rodziców i dziadków podczas wesela. A co było potem, możecie zobaczyć sami
Poniżej prezentacja, jaką dostali Agnieszka i Krzysztof. Muzyka w prezentacji, to Ich pierwszy taniec…
UWAGA! Aby obejrzeć prezentację konieczne będzie zainstalowanie wtyczki, o którą poprosi program, o ile nie zrobiło się tego wcześniej (kliknij aby pobrać wtyczkę). Myślę, że warto
MM – czyli zapowiedź reportażu ślubnego Magdy i Marcina
by Paweł Kaniuk on wrz.01, 2010, under Fotografia ślubna
Wiem, że MM już się nie mogą doczekać na zdjęcia, dlatego przygotowałem kilka smakowitych ujęć na zachętę i rozbudzenie apetytu na więcej…
Przygotowania.
Słodkie przygotowania
Ceremonia.
Pod czujnym okiem Rodziców
Przyjęcie. Najpierw spokojnie…
… przy dźwiękach „Sounds Like Jazz” i śpiewie niesamowitego Roberta Osama znanego z programu „Jaka to melodia”.
A potem już na parkiecie pełne szaleństwo
Przy 100% zaangażowaniu tancerzy mogły się przydarzyć różne przygody
Ale generalnie było extra!
W pewnym momencie rozbłysły sztuczne ognie, jako jedna z atrakcji wieczoru.
Miło wspominam czas spędzony z Magdą i Marcinem i z niecierpliwością czekam na umówiony plener, bo już zapowiada się smakowicie…
Ps. Po dostęp do pełnego reportaż można za chwilkę zapukać do głównych bohaterów.
Chrzest Ignasia
by Paweł Kaniuk on lis.07, 2009, under chrzest
Tak to już jest, że jak się fotograf pokaże z najlepszej strony, to potem już zostaje w kręgu rodziny i znajomych. Tak było i w tym przypadku – wcześniej spotkaliśmy się na weselu u Inez i Niedźwiedzia, a teraz poproszono mnie o zdjęcia z chrztu.
Mały Ignaś urzekł mnie swoją elegancją i stoickim spokojem z jakim znosił polewanie wodą i długie późniejsze pozowanie. Takiego modela ze świecą szukać. Ale najpierw trzeba było się posilić.

Potem mała rozgrzewka i ubieranie, w które zaangażowali się prawie wszyscy domownicy.











Młodemu tak się spodobało w kaplicy, że nie chciał wyjść bez połowy dekoracji sprzed ołtarza

A potem jeszcze mały posiłek i do pozowania z całą rodziną i przyjaciółmi


Nietuzinkowy ślub z obstawą motocyklową – zwiastun
by Paweł Kaniuk on paź.02, 2009, under Fotografia, Fotografia ślubna
Ten dzień i ten ślub z założenia miał być szalony i inny niż wszystkie. I tak było.
Najpierw przygotowania u Niedźwiedzia, którym bacznie przyglądały się dwa koty i pies – ulubieńcy Pana Młodego!

Potem Inez, u siebie odprawiała czary, żeby wyglądać nieziemsko.


Każdy miał swoje tajemnice, do których nie wszyscy byli dopuszczeni…

Oto jedna z nich…

Piękny ślub i promieniejąca Panna Młoda obok Niedźwiedzia.

A po ceremonii mina Pana Młodego i gest Agnieszki – bezcenne! Szczególnie, że przywitał ich ryk motocyklowych silników. Przyjaciele przyjechali specjalnie na tę okazję, żeby odprowadzić Młodych na salę weselną, oddaloną od kościoła o ładnych parę kilometrów.

Jazda przez zatłoczoną Warszawę z taką obstawą, to niezwykłe przeżycie dla kogoś, kto uczestniczy w tym pierwszy raz. Nieważne czy zielone czy czerwone światło – zawsze kilka motocykli wcześniej blokowało skrzyżowanie, tak by Młodzi mogli przejechać bez przeszkód. Oczywiście nikt nie mógł ich wyprzedzić, bo zaraz któryś z motocyklistów blokował delikwenta i zmuszał go do ustawienia się w szeregu za samochodem Młodych.
Niesamowita jazda – mam nadzieję, że będę mógł jeszcze kiedyś w czymś podobnym uczestniczyć

Kolejny szalony moment, to całkowite zablokowanie tunelu na Alejach Jerozolimskich, gdzie zmotoryzowani przyjaciele zostali obdarowani przez Młodych pokaźną ilością weselnej wody ognistej

Potem już bez żadnych przeszkód i w szampańskich humorach jechaliśmy na przyjęcie do Pałacyku w Otrębusach.

A tam zabawa na 100 fajerek i od czasu do czasu, jak to w małżeństwie: On chciał – to Ona nie chciała…

Potem On był w centrum zainteresowania…

Chwilę później Ona przejmowała inicjatywę…

Ale koniec końców i tak wiadomo było, kto jest kierownikiem imprezy

Dziękuję Agnieszce i Jarkowi za dzień pełen wrażeń i kapitalnych ujęć. Na dziś tylko malutki zwiastun, a niedługo przyjdzie czas na pełny materiał z tego wydarzenia, bo warto pokazać tak radosnych ludzi, którzy potrafią się wspaniale bawić i cieszyć chwilą. Tych kilka zdjęć nie oddaje nawet małej części tego co się działo, więc proszę cierpliwie poczekać na resztę, bo wkrótce się pojawi.
Ania i Robert
by Paweł Kaniuk on sie.29, 2009, under Fotografia ślubna






















Za pomoc w realizacji reportażu dziękuję Maćkowi Rukaszowi.

























