Tag: odpoczynek
Nie samymi ślubami…
by Paweł Kaniuk on wrz.10, 2009, under Fotografia, fotografia dziecięca, Prywatne
Sezon ślubny w pełni. Wszyscy znajomi fotografowie zamieszczają zdjęcia z ostatnich ślubów, pełne reportaże i najsmakowitsze ujęcia, a ja…
Niedługo opiszę wakacyjne przygody fotografa ślubnego, a tymczasem kilka migawek z popołudniowego spaceru z moją córą – Marysią. Jeszcze się dziewczę nie przyzwyczaiło do obiektywu, ale będę coraz mocniej nad tym pracował, bo warto… oj warto. Z resztą oceńcie sami.
Najpierw prezentacja naszego nowego domownika – Max – szczeniak Yorkshire Terrier. Pewnie i jemu niedługo poświęcę kilka klatek – na razie jako rekwizyt dla Mary.


Potem chwilka zabawy z chustą w świetle zachodzącego słońca.


I na koniec moje ulubione. Klasyczne. Czarno-białe. Dla mnie – po prostu piękne – ale co może powiedzieć zakochany ojciec

Niedzielny spływ kajakowy po Bystrzycy
by Paweł Kaniuk on cze.07, 2009, under Prywatne
Niedziela nie musi kojarzyć się z lenistwem i wylegiwaniem się przed TV. Wystarczy jeden SMS, krótki telefon i może być przesympatyczny wypad za miasto, na łono przyrody. I tak było tym razem: od Konrada Wasylewskiego dostałem cynk-propozycję spłynięcia Bystrzycą
Długo się nie zastanawiając, zorganizowaliśmy się z Mikołajkiem i rano byliśmy zwarci i gotowi.
Jak się okazało pomysłodawcą i organizatorem był Michał (po prawej), a oprócz Konrada (z lewej) i nas (z drugiej strony aparatu) w spływie uczestniczył też Piotr. Czyli mieliśmy męski wypad za miasto
Spotkaliśmy się przy ośrodku MOSiR „Słoneczny Wrotków”.

Fala była ogromna i z Mikołajem mieliśmy pewne obawy, ale po uzgodnieniu, że po pierwszym etapie (spływ rzeką) zostaniemy odebrani i odstawieni do przystani, rezygnując z odcinka po otwartych wodach Zalewu – zdecydowaliśmy się wziąć udział. Jedynie Michał zdecydował się płynąć do końca – szacunek.

Z przystani „Słoneczny Wrotków”, rozklekotanym Lublinkiem (co było dla Mikołaja jedną z większych atrakcji) dowieziono nas do Prawiednik, gdzie był początek trasy.

Sam spływ jest bardzo spokojny i relaksujący. Można spokojnie polecić całym rodzinom, nawet z maluchami – bez obaw. A widoki, świerze powietrze, śpiew ptaków – wręcz niesamowite! Dla mieszczucha – coś wspaniałego.




Na koniec zagadka. Co Konrad zakładał sobie na głowę podczas spływu…?

Zdjęcia z drugiego kajaka (wraz z rewelacyjnym opisem) można obejrzeć na blogu Konrda >>>
Zdjęcia podczas spływu robiliśmy z Mikołajkiem aparatem Canon Power Shot A420 – ulubiony sprzęt moich dzieci.

