Zamiast na żywo – wspominki z szuflady
Napisał Paweł Kaniuk 17 kwi 2009, jako koncerty
Pech… A miało być tak pięknie. Miejscówka ustalona, stoliczek zarezerwowany, aparat wyczyszczony i gotowy do pracy, klimat zapewniony w 120% podczas koncertu Ani Michałowskiej (śpiew) i Michała Iwanka (piano) w Akwarela Cafe i co? I nic. Nie udało się. Klapa. Trzeba było obejść się smakiem. Ale co się upiecze, to nie uciecze – może jeszcze kiedyś wrócimy do tematu.
Na pocieszenie wyciągnąłem z szuflady zdjęcia z jednego z moich ulubionych koncertów – Chris Botti w Warszawie dokładnie rok temu. Odpowiednie CD powędrowało do odtwarzacza. Mój stary, dobry Musical A2, wygrzany wcześniej przez trio Torda Gustawsena (Being There) teraz rozbrzmiewa słodkimi dźwiękami trąbki Chrisa z płyty Italia. Ech…
Wybieramy się z żoną już niebawem na Jana Garbarka w Lublinie i Holly Cole w Warszawie. Pewnie wśród miłośników fotografii są też osoby lubiące jazz, zatem, Do zobaczenia











